poniedziałek - piątek 8-16 sobota 10-14

3XCOLLAGE – Greta Grabowska / Jan Misiek / Edward Zoc

 

WYSTAWA ARTYSTÓW TWORZĄCYCH W TECHNICE KOLAŻU

wernisaż 21 czerwca 2018 (czwartek), godz. 18

wstęp wolny

W trakcie otwarcia minirecital w wykonaniu Pani Urszuli Belki.

Wystawa czynna do 28 lipca 2018

 

Pojęcie kolaż/collage pochodzi od francuskiego słowa ‘coller’ czyli ‘sklejać’. Jak podaje „Słownik Terminologiczny Sztuk Pięknych” jest techniką artystyczną z pogranicza malarstwa i fotografii. Do historii sztuki europejskiej został wprowadzony na początku XX wieku przez kubistów, ale chętnie korzystali z niego również futuryści, surrealiści czy dadaiści, a sama technika była znana już w starożytnych Chinach. Dzisiaj, na nurcie trendów rękodzielniczych, kolaż przybrał formę popularnego scrapbookingu (sztuki ręcznego tworzenia i dekorowania albumów ze zdjęciami i pamiątkami rodzinnymi). Niezmienna pozostaje jednak idea tworzenia ze skrawków różnych materiałów oryginalnej relacji między zestawionymi elementami.

 

3XCOLLAGE jest prezentacją prac artystów z Pomorza, którzy w swojej twórczości wykorzystują motywy zaczerpnięte ze Złotowa i okolicy. Jak Greta Grabowska, Jan Misiek i Edward Zoc wyrażają Złotów w technice kolażu można przekonać się na wystawie czasowej w Muzeum Ziemi Złotowskiej.

 

JAN MISIEK

Żyje i tworzy w Gdańsku. W jego pracach często pojawiają się motywy lokalne, z Niemieckiej, wielokulturowej przeszłości miasta. Jest badaczem istnień, miejsc, ludzi i zdarzeń. W swojej twórczości jest niezwykle oszczędny, powiedzieć by można skąpy. Do minimum ogranicza ilość użytych w pracy elementów. Cechują go powściągliwość gestu, ogromny szacunek dla ludzi, ich losów i śladów, które pozostawili. Historii nie opowiada, lecz ledwie je sugeruje. Absorbująca gra wątków i przypuszczeń – jest detektywem, który łączy wątki w nowe historie, czasem pozwalając sobie na własną ich interpretację. Ze strzępów gazet, fotografii, jak ze splątanych drutów usiłuje odczytać przeszłość. Misiek wypuszcza promień światła, który dotyka krawędzi zdjęcia, rąbka wytartej koronki, wędruje po rękopisie by na ułamek sekundy odsłonić minioną chwilę. Ale czy ta historia zdarzyła się naprawdę, czy to imaginacja artysty?

 

EDWARD ZOC

Człowiek dwóch światów, obywatel hanzeatyckich miast Sztokholmu i Sopotu. W jego malarstwie wyczuwa się rękę wytrawnego grafika. Geometria, która jest środkiem nie celem i Reguła, która porządkuje jego działania. Nonszalancko bawi się fakturą i kolorem, by precyzyjnie wywarzyć kompozycję i spuentować obraz zaskakującym cytatem z rzeczywistości. W pracy posługuje się często dowcipem wyśmienicie zacytowanym z dziecięcych, naiwnych rysunków. Jego prace to zabawa kolorem i formą w harmonii ze światem, który tak umiejętnie kreuje. Światem soczystych barw i optymistycznych kontekstów, światem, w którym chce się zamieszkać.

 

GRETA GRABOWSKA

Koszalinianka z wyboru i urodzenia. Tu mieszka i działa. Kolaż jest jej ulubioną techniką pozwalającą wyrażać siebie i miłość do papieru. Papiery, których używa mają fakturę i delikatność, czasem są siermiężne lub śliskie jak jedwab. Prace powstające na tekturach i na papierze własnoręcznie czerpanym opowiadają o miejscach , w których mieszkają ludzie. Ich obecność jest w nich wyczuwalna, choć nie pierwszoplanowa. Greta wyszła w miasto i przechadza się jego ulicami. Czasem w pośpiechu mija zgiełkliwe arterie, kiedy indziej skrada się jego zaułkami. Jej prace są bardzo wrażeniowe. Warstwy rysunku spoczywają pod skrawkami papierów, gazet, bibuł. Wielość plam barwnych powoduje rozmigotanie jej miejskich tematów. Kiedy indziej w płaskich monochromatycznych kompozycjach bawi się fakturą, rysunkiem i cytatami planów miast, założeń ogrodowych.

Wystawa jest konfrontacją trójki twórców, dla których kolaż jest jedną z ulubionych technik wypowiedzi. Artyści rozumieją go na różne sposoby. Czasem dosłownie, często ograniczając działania do niewielkiego kolażowego cytatu. Trzy temperamenty twórcze, troje badaczy tej techniki i trzy jakże odmienne finały tych artystycznych poszukiwań.