poniedziałek - piątek 8-16 sobota 10-14

Po wizycie prof. Teresy Szostek (Uniwersytet Wrocławski) w Złotowie

Pani Profesor odwiedziła Złotów i Zakrzewo na zaproszenie Muzeum Ziemi Złotowskiej. Jej wizyta nie była przypadkowa – Teresa Szostek jest bowiem wnuczką przedwojennego nauczyciela i kierownika polskiej szkoły w Złotowie, Juliusza Zielińskiego, krewną ks. dra Bolesława Domańskiego. Pani Profesor zdecydowała się™ przekazać złotowskiemu muzeum bezcenne pamiątki rodzinne: dokumenty, zdjęcia, osobiste drobiazgi (np. binokle dziadka Juliusza). Wszystko to pokażemy na wystawie tematycznej w najbliższym czasie, a na razie publikujemy wybrane unikatowe zdjęcia (z prośbą by złotowianie rozpoznawali na nich siebie lub swoich krewnych i informowali nas o tym) oraz wspominamy człowieka, o którym Maria Zientara-Malewska w „Złotowszczyźnie” napisała: „Najdłużej w szkole złotowskiej pracował Juliusz Zieliński. Zasługi jego są wielkie i dotychczas niedocenione. Czyż nie można by jednej ze złotowskich ulic lub szkół nazwać jego imieniem? Wszak ten zasłużony krzewiciel idei polskości przypłacił‚ to własnym życiem w obozie koncentracyjnym.” Przypomnijmy, że tablica pamiątkowa poświęcona J. Zielińskiemu i Styp-Rekowskiemu znajduje się w SP 1 w Złotowie (tę szkołę Pani Profesor odwiedziła również; spotkała się z uczniami, była zbudowana ich postawą).

Juliusz Zieliński (1881 -1944)

Absolwent Seminarium Nauczycielskiego w Tucholi. Najpierw pracował‚ w okolicach Grudziądza. W 1912 poślubił córkę nauczyciela, siostrę proboszcza zakrzewskiego, Marię Domańską. W 1915 został zmobilizowany, ale ze względu na stan zdrowia (wada serca, słaby wzrok) nie pełnił służby liniowej, lecz po przeszkoleniu został podoficerem-sanitariuszem. W kampanii wschodniej przeciwko Rosji został ranny, potem przerzucony na front zachodni przeciwko Francji, wreszcie wraca do zawodu nauczyciela, który wykonuje do roku 1929 w Szembruczku pod Grudziądzem (był też kierownikiem tamtejszej szkoły). W tym czasie Ziemia Złotowska, walcząca nieskutecznie o powrót do Macierzy po pierwszej wojnie światowej , pozostaje pod panowaniem Niemiec. Tutejsi Polacy zabiegają przynajmniej o możliwość utworzenia prywatnych szkół dla swoich dzieci. Walka ta kończy Się sukcesem i Juliusz Zieliński jest jednym z pierwszych polskich nauczycieli na Pograniczu (V Dzielnica ZPwN). Zostaje kierownikiem polskiej szkoły w Złotowie na całe 10 lat (od lipca 1929 do lipca 1939). Nie tylko naucza i kieruje szkołą, ale też organizuje konferencje dla nauczycieli, wygłasza referaty na tematy przyrodnicze, publikuje w Poradniku Nauczycielskim swoje obserwacje przyrodnicze, współpracuje z rodzicami uczniów. Mimo krępujących przepisów władz niemieckich, potrafi zaszczepić swoim wychowankom moralne i kulturalne wartości własnego narodu oraz odwagę do otwartego przyznawania się do polskości. Zarówno polskie jak i niemieckie władze oświatowe podkreślały wysoki poziom nauczania w polskiej szkole. Po dojściu Hitlera do władzy, złotowscy Niemcy zadbali o to, by Zieliński czuł się coraz bardziej szykanowany. Schorowany, dochodzący do sześćdziesiątki, nauczyciel uznał w lipcu 1939, że dłużej nie jest w stanie znosić napięcia i zagrożenia, dlatego wraca do Grudziądza, gdzie mieszka jego żona z dziećmi i gdzie czeka etat w szkole. Jednak nie zdążył rozpocząć pracy, bowiem wybuchła II wojna światowa. Grudziądz leżał 5 km od granicy niemieckiej, wiec tu nastąpiły pierwsze ewakuacje. Zieliński został aresztowany i sądzony za „polszczenie niemieckich dzieci w Złotowie”. Trafił do Oranienburga-Sachsenhausen, potem do Dachau, gdzie więziono go aż do śmierci. Zginął w komorze gazowej 9 stycznia 1944 roku.

Muzeum w Złotowie

Historyczny obiekt muzeum w Złotowie przy ulicy Wojska Polskiego 2a.

Dowiedz się.

Zapisz się do newslettera.

FreshMail.pl